17:59:00

SZCZĘŚCIE TO...

SZCZĘŚCIE TO...


Czym jest szczęście? Czy pomaga nam w życiu codziennym? Czy jest nam w ogóle potrzebne? Szczęście to słowo, które posiada wiele definicji. Dla jednych są to rzeczy materialne, a dla drugich więź z innymi ludźmi. Szczęście to radość, uśmiech, pogoda ducha. Szczęście to obecność ukochanej osoby, zdrowie, słońce, oddana rodzina czy prawdziwa przyjaźń. Definicje tego słowa można wymieniać bez końca. Jednak czy Ty zastanawiałeś się czym konkretnie jest dla Ciebie? Czasem zastanawiam się nad tym czy jestem szczęśliwa i czy miejsce, w którym właśnie teraz się znajduję jest tym czego zawsze pragnęłam. Zdarzają się chwile kiedy tracę wiarę i siłę. Momenty, w których zwyczajnie mówię DOSYĆ. Jednak mimo to staram się jakoś walczyć. 


Szczęście nas otacza, jest na wyciągnięcie ręki. Ale pamiętaj - dokładnie się rozejrzyj, wszystko przemyśl. Czy mimo tych wszystkich złości dnia codziennego masz do kogo wracać? Rodzina, przyjaciele, dach nad głową, ciepły posiłek i wygodne łóżko. Dla Ciebie to codzienność, lecz nie każdy ma takie szczęście jak Ty. Masz wszystkie kończyny, słyszysz, mówisz, może trochę gorzej widzisz, ale pamiętaj, że na tym świat się nie kończy. Są ludzie, którzy jedną nogą są już na drugiej stronie, dla których nie ma ratunku. Już rozumiesz o co chodzi? Szczęście to nie tylko przedmioty materialne bądź te odległe marzenia, o których śnimy dniami i nocami. Szczęście to prostota, rozejrzyj się i doceń to co masz. Spędź z najbliższymi chociaż chwilę dziennie, porozmawiaj, pośmiej się, obejrzyjcie razem film lub wyjdźcie na krótki spacer. Dbaj by to szczęście trwało jak najdłużej!




20:19:00

OBSESJA

OBSESJA

W dzisiejszych czasach często można spotkać się z uzależnieniem od papierosów, narkotyków, alkoholu czy internetu. Jednak znajdą się również Ci uzależnieni od... książek.


Odkąd pamiętam lubiłam czytać. Zaczynałam od baśni H. Ch. Andersena, a później wciągnęło mnie na dobre. Jednak nagle czytanie stało się dla mnie udręką. Patrząc na książkę uciekałam, gdzie pieprz rośnie. Wszystko za sprawą szkoły i przymusowych lektur. Długi czas buntowałam się w domu, kłóciłam i mówiłam, że czytać nie zamierzam. Pamiętam moment, w którym musiałam przeczytać W pustyni i w puszczy, brr.. do tej pory mam ciarki na ciele, bo szczerze nienawidziłam tej książki w przeciwieństwie do moich rówieśników (i nadal jej nienawidzę). Nie lubiłam jak nauczyciele wmawiali mi, że TRZEBA CZYTAĆ. Przełomowa chwila nadeszła gdy przeczytałam jedną z lektur - Chłopcy z placu broni. Kocham tę książkę do dziś. Wtedy wróciłam do czytania, zmądrzałam i stwierdziłam, że lektury szkolne to zupełnie inna bajka. 


Dziś książek mam ponad sto. Nie jest to pokaźna kolekcja, ale dla mnie jest szczególnie ważna. Nie mam miejsca, półki się skończyły, nie wytrzymują ciężarów, więc biedne książki trzymam w pudełkach i trochę u rodziców. Marzę o pokoju pełnym półek i książek. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to zrealizować. 


Niestety czy stety książki to dla mnie obsesja, pewnego rodzaju uzależnienie. Nie czytam już tak wiele jak kiedyś, ale nadal kupuje tak dużo. Wiem, że robię sobie ogromne zaległości, ale to przyzwyczajenie, które nigdy nie mija. Powiem szczerze, że zakupy książkowe sprawiają mi najwięcej radości.


Moja obsesja nie pozwala mi na wypożyczanie książek z biblioteki bądź od znajomych. Wiem, wiem, jestem nienormalna. Słyszałam to już nieraz. Osoby, które mnie znają doskonale wiedzą, że jedyną książką jaką przeczytam jest  książka kupiona na moją własność - wyjątkiem były książki naukowe. Można powiedzieć, że z dystansem pożyczam książki, a jeśli do tego dojdzie to wiąże się z ryzykiem. W tej kwestii jestem niezwykle pedantyczna. Nie daj boże jeśli książka wróci ubrudzona bądź z zagiętymi rogami albo co gorsza nie wróci wcale. Wtedy lepiej wrócić z nową bądź przepraszać na kolanach, może jakoś to wybaczę.


Objawy książkoholizmu, które zdecydowanie u mnie pojawiają się w 100%
- za każdym razem gdy przechodzisz obok księgarni zwyczajnie do niej wchodzisz,
- kupujesz książki, mimo że tego nie planowałaś,
- wąchasz książki jak opętana,
- czytasz książki wszędzie gdzie tylko się da (toaleta, wanna, komunikacja miejska, zajęcia na uczelni),
- kupujesz więcej niż jedną książkę.



A Ty lubisz czytać?

21:00:00

ULUBIONE KOSMETYKI DO WŁOSÓW

ULUBIONE KOSMETYKI DO WŁOSÓW

Odkąd pamiętam na mojej głowie gościły różne odcienie blondu, a nawet przez chwilę kasztanowy rudy aż po czerwień. Na szczęście była to chwilowa wizja, do której nigdy nie wrócę i po której zdałam sobie sprawę, że blond to mój kolor i nigdy go nie zmienię - no chyba, że jego odcienie. Najgorszym momentem dla moich włosów było zrobienie platynowego blondu. Każdy kolor robiłam u zaufanego fryzjera, gdzie nigdy nie stała się mi się krzywda, ale niestety potrafiłam wyrządzić ją sobie sama brakiem odpowiedniej pielęgnacji. Pamiętam, że dodatkowo wyjechałam na kolonie do Grecji, gdzie słona woda dołożyła swoje, a w efekcie moje włosy były w opłakanym stanie. Byłam wtedy w trzeciej gimnazjum, więc moje zainteresowanie pielęgnacją włosów było znikome. Z biegiem czasu zaczęłam przywiązywać do tego wagę i trochę zmądrzałam. Kolejnym skokiem w nieznane był dla ekstremalny pomysł zmiany blondu na rudy. Do tej pory nie wiem co mnie wtedy podkusiło, ale cóż stało się. Naprawdę chciałabym wiedzieć, co wtedy mną kierowało, serio. Patrząc na stare zdjęcia i ten rudy aż drżę.


Dziś moje włosy to połowa naturalnego koloru, a reszta to jasny blond, który schodzi po ostatnim farbowaniu. Można powiedzieć, że od niedawna oszalałam na punkcie licznych odżywek, masek i innych ulepszaczy. Wiadomo, nie jestem specjalistką, ale chciałabym podzielić się z Wami produktami do włosów, które bardzo lubię i mogę polecić z czystym sumieniem!


Maska Biovax orchidea i białe trufle to pierwszy produkt firmy, który kupiłam i od razu się zakochałam. Maska zamknięta jest w ciemno różowym opakowaniu o pojemności 125ml. Ma intensywny, piękny zapach. Mimo gęstej konsystencji jest dosyć wydajna. Świetnie się rozprowadza na włosach.
Zalety maski:
- włosy są miękkie i wygładzone
- dobrze się rozprowadza, nie spływa z włosów
- nie podrażnia skóry i nie uczula
- pięknie pachnie, a zapach długo utrzymuje się na włosach.



Jedwab CHI to ratunek dla puszących się, suchych włosów. Znacznie ułatwia układanie włosów i nawilża je. Chroni przed działaniem wysokich temperatur. Warto zaznaczyć, że jest on niezwykle wydajny. Jedna kropelka wystarczy by dobrze natrzeć końcówki włosów (ja używam go na jakieś 5cm końcówek).


Maska Sleek Line z jedwabiem to mój ulubieniec. Od paru lat gości u mnie na półce i nie potrafię się z nią rozstać. Idealna do włosów suchych, zniszczonych po zabiegach chemicznych (ratowałam się nią po platynowym blondzie i po ściąganiu rudości). Maskę znajdziecie w hurtowniach, salonach fryzjerskich czy na allegro - jest to produkt profesjonalny, ale tani. Za 1litr maski zapłacicie koło 25zł, a jest bardzo wydajna. W swoim składzie zawiera m.ni. olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy i ekstrakt z owoców kiwi. Ma sporo kwasów i soków, dzięki czemu jest to produkt zakwaszający, który świetnie domyka łuski włosa.
Zalety:
- pięknie pachnie, zapach długo się utrzymuje
- włosy są miękkie
- ułatwia rozczesywanie włosów
- wydajna
- niska cena

ZAKOCHASZ SIĘ OD PIERWSZEGO UŻYCIA!


Odżywka w piance Elgon Luminoil to produkt, z którym pierwszy raz spotkałam się u fryzjera. Zdecydowanie uwiódł mnie swoim zapachem i działaniem. Odżywka przeznaczona do włosów farbowanych i zniszczonych. Świetnie odżywia i regeneruje włosy. Nadaje im sprężystości i sprawia, że są niezwykle miękkie. Włosy stają się sypkie i delikatne. Luminoil jest doskonałym produktem do włosów cienkich (jestem tego idealnym przykładem), ponieważ zapewnia nie tylko odżywienie, ale także zwiększenie objętości włosów. Po użyciu pianki zaleca się użycie produktu do zakwaszania, ale nie obciążającego włosów. Dostaniecie ją w salonach fryzjerskich, ale także na licznych stronach internetowych. Jeśli będziesz pierwszy raz używać produktu pamiętaj by dobrze wstrząsnąć przed aplikacją. 


Co sądzicie o tych kosmetykach? Miałyście styczność z którymś z nich? Czekam na Wasze opinie :)


23:02:00

Rzucić wszystko wiosną

Rzucić wszystko wiosną

Wiosna to zdecydowanie lubiana przeze mnie pora roku. Lubię zrzucić z siebie tony swetrów, kurtek. Lubię rzucić w kąt ciężkie buty i zamienić je na adidasy. Wiosna to także czas zrzucania nadmiaru kilogramów czy pozbycia się bałaganu, który otacza nas zarówno psychicznie jak i fizycznie. Lubię wiosnę, wtedy czas płynie szybciej, ludzie częściej się uśmiechają, a słońce sprawia, że chcemy aby dzień trwał wiecznie. Wiosna ma swój urok i mam nadzieję, że zagości na stałe. Zazwyczaj na wiosnę coś się zmienia - często bywa tak w moim przypadku. W tym roku wiosnę widać zdecydowanie na blogu, zmian zachodzi coraz więcej. Z niecierpliwością czekałam na długie dni by mieć okazję wyjść, przewietrzyć się, pospacerować, wziąć się w garść czy zwyczajnie mieć choć krótką chwilę na wygrzanie się w słońcu i czytanie książek. Wiosna to czas, w którym dni przemijają jeszcze szybciej niż zimą. Lubię wiosnę za porzucenie wszystkiego w kąt i beztroskę. Lubię za to,  że po prostu jest.

21:43:00

Gly Skin Care - Olejek Arganowy

Gly Skin Care - Olejek Arganowy

Olejek arganowy ma wiele cudownych właściwości, a także zastosowań. Można używać go samodzielnie np. zamiast jakiegoś kosmetyku bądź jako dodatek do niego. Olej arganowy zawiera sporą dawkę witaminy E, dzięki czemu skóra robi się elastyczna i gładka. Jednak należy pamiętać, że olej arganowy działa jeśli jest NATURALNY - bez konserwantów czy dodatkowych olejów. Musi być w 100% NATURALNY. Wzmacnia system odpornościowy, przyczynia się do regeneracji komórek oraz wykazuje działanie przeciwzapalne. Pamiętajcie, że naturalny olejek NIE PACHNIE.



Jak najlepiej sprawdza się olejek?
  • jako balsam, szczególnie po opalaniu czy w miejscach reakcji alergicznych
  • do masażu ciała
  • do paznokci (należy wcierać bezpośrednio w płytkę paznokcia i naskórek)
  • do włosów - tutaj są przeróżne sposoby: typowe olejowanie włosów, wcieranie w końcówki
  • jako dodatek do kąpieli
Właściwości:
  • świetnie nawilża i ujędrnia skórę
  • regeneruje skórę
  • przyspiesza regeneracje skóry
  • zmniejsza blizny i przebarwienia
  • regeneruje zniszczone włosy i przeciwdziała ich wypadaniu
  • zapobiega i redukuje cellulit
  • walczy z trądzikiem



Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez olejku arganowego. Kiedy pierwszy raz go użyłam - zakochałam się po uszy i od tamtej pory się z nim nie rozstaję. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji korzystać z olejku arganowego kup chociaż mały pojemniczek  i wypróbuj. Obiecuję, że zaprzyjaźnisz się z nim na dobre! :)

21:27:00

przegrać ze sobą?

przegrać ze sobą?

Zdjęcie ma już dobrych kilka lat. Robione było w czasach liceum kiedy miałam dużo dłuższe i dużo jaśniejsze włosy. Przez te około 5 lat sporo się zmieniło, na pewno nie tylko wygląd. Przede wszystkim moje spojrzenie na to co robię. Próbuję iść do przodu. Czasem gdy naprawdę mam dosyć jedyne na co mam ochotę to rzucić wszystko w kąt, owinąć się kocem, zjeść pizze i pojawić się gdy wszystko będzie tak jak miało i być powinno. Mobilizacja to ciężka sprawa. Niby chcesz, próbujesz, wiesz, że przed Tobą długa i kręta droga, ale na samą myśl jest źle  i jedyne na co masz ochotę to ucieczka. Najlepiej szybko z prędkością, której nigdy nie osiągałaś nawet na lekcjach WF. Sprint to pikuś. To ucieczka z prędkością światła. Niestety nie jest to osiągalne, dlatego zatrzymaj się, zwolnij. Najlepiej  wylej na głowę wiadro lodowatej wody, usiądź i pomyśl. Czy chcesz się poddać i sprawić satysfakcje ludziom, którym to się spodoba? Chcesz stać w miejscu i nie robić nic? Chcesz być wiecznie niezadowolona, zirytowana? Chcesz się marnować? Odpowiedz sobie w duchu na te pytania i intensywnie się zastanów. Czy odpowiada Ci to gdzie jesteś?


Zanim osiągniesz to o czym pragniesz minie trochę czasu. Pewnie nieraz przewrócisz się, wpadniesz w dołek i ze łzami w oczach będziesz chciała odpuścić. Jednak zadaj sobie wtedy pytanie CZY WARTO SIĘ PODDAĆ? Jeśli to zrobisz przegrasz ze wszystkimi wokół, a przede ze sobą samą.

15:50:00

WALEN(Ę)TYNKI

WALEN(Ę)TYNKI
 

Dziś walentynki, dzień zakochanych. Dzień przez jednych uwielbiany przez drugich nazywany komercyjnym, strasznym, "do porzygu". Moja opinia? Walentynki to dzień jak każdy inny, ale dlaczego nie skorzystać z okazji by świętować swoje małe miłości i podarować sobie więcej uśmiechu? Owszem, obecnie walentynki są wykorzystywane jako chwyt marketingowy wielu marek. Tu promocja, tam wyprzedaż, to warto kupić akurat w walentynki, to na pewno Ci się przyda - swoją drogą na pewno jakiś facet chciałby dostać odkurzacz albo deskę do prasowania. Zresztą kobieta by nie chciała, a co dopiero mężczyzna.


Nie wiem jak u Was wygląda fejsbukowa tablica i wpisy znajomych, ale u mnie jest jest wyraźny podział na dwie grupy. Jedni zachwycają się, bo nadchodzi święto zakochanych, jest okazja na wspólne wyjście z drugą połówką (tych jest zdecydowanie mniej) oraz ci którzy są niezależnymi singlami. Nie mam nic przeciwko żadnej z tych grup. Każdy żyje jak chce i jak mu się podoba. Serio, nie moja sprawa. Tylko czy jest sens afiszować się z tym i obnosić całemu światu? Jeśli lubisz walentynki spędź je bez internetu, bez miliona lajków na fejsie, instagramie czy tysiąca snapów (to samo dotyczy drugiej części - antywalentynkowców). Wyłącz telefon i ciesz się, że w końcu macie chwile dla siebie. Zapomnijcie o tym, że jesteście razem szmat czasu, poczujcie się znów jakbyście się dopiero poznali. Spędzanie walentynek to nie tylko kino, kolacje i wyjścia. Jeśli nie miałaś ostatnio czasu na obejrzenie durnego filmu - usiądźcie przed telewizorem w dresie, z butelką wina, pizzą, a od razu poczujecie magiczną aurę święta zakochanych. Filmów pełno, a w dresie tak wygodnie.


Jeśli należysz do drugiej grupy - nic straconego. Olej walentynki, potraktuj je jak zwykły dzień. Nie zwracaj uwagi na dekoracje, muzykę. Spędź czas jak Ci się żywnie podoba. Przecież walentynki to także okazja do spędzenia czasu z przyjaciółmi czy rodziną. Walentynki to nie tylko Ty i On. Walentynki to wszechobecna miłość, a darzymy nią nie tylko ukochanego, ale także przyjaciół i rodzinę. Pamiętaj ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH tyczy się każdego rodzaju miłości (myślę, że na pewno kochasz pizzę, a to okazja by jej to wyznać!).

Copyright © 2016 ... , Blogger