20:19:00

#1 przeczytane w styczniu


Czytam odkąd pamiętam. Zaczęło się od baśni H.Ch. Andersena i trwa to do dziś. Czytam w busie, w tramwaju, na uczelni, w przerwie od codziennych obowiązków. Czytam, bo kocham czytać. Uwielbiam przenosić się w świat wyobraźni, w którym nie ma granic. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tego nie robią. Strasznie irytuje mnie jak ktoś mówi: jaka gruba książka, przez lata bym tego nie przeczytał/ po co czytasz skoro jest ekranizacja tej książki?/ szkoda czasu na czytanie. Szczerze, bez bicia mogę się przyznać, że te słowa burzą we mnie harmonie. Sprawiają, że budzi się mnie we mnie skrajna nienawiść i chęć posłania ludzi na koniec świata byleby już nie słyszeć negatywnych opinii na temat czytania. W sumie... tacy nieczytający są dziwni. Tak jak oni nie rozumieją mnie, tak ja ich. Ale dziś nie o tym.

Ostatnio nie mam zbyt dużo czasu na czytanie. Pochłania mnie praca, uczelnia i inne obowiązki. Jednak przez styczeń udało mi się przeczytać kilka ciekawych pozycji. Zapewne kojarzycie je z rankingów bestsellerów czy książek polecanych na portalach internetowych.


Nigdy w życiu nie sądziłam, że pojawi się kontynuacja słynnej trylogii Stiega Larssona Millenium. Tym bardziej nie przypuszczałabym, że znajdzie się nieustraszony śmiałek, który podejmie krok w celu stworzenia dalszych części sagi. A jednak. Śmiałkiem okazał się David Lagercrantz. Książkę kupiłam, ponieważ kocham Millenium. Jest to dla mnie jedna z najciekawszych trylogii, dlatego też zainteresowanie kontynuacją było u mnie ogromne. 

Skłamałabym mówiąc, że lektura "Co nas nie zabije" nie wciąga. Pochłonęłam ją jednym tchem. Podczas czytania bardzo mi się podobała, ale po skończeniu czułam niedosyt, jakąś pustkę. Jak dla mnie Larsson jest do niepodrobienia. Lagercrantz chciał pokazać, że potrafii go spapugować,ale nie do końca mu to wyszło.

Książka sama w sobie przypadła mi do gustu. Fabuła wciąga, akcja trzyma w napięciu, bohaterowie znakomici. Jeśli miałabym nie porównywać jej pozostałej części sagi na pewno nie miałabym zastrzeżeń. Jednak niestety znalazło się parę ALE. Najgorszą rzeczą, jaką wykonał David jest na pewno to, że główni bohaterowie (Lisabeth i Mikael) nie są już sobą, a niektóre z postaci powieści mają trochę inne życiorysy. Moim zdaniem po prostu nieco przekombinował. To cios poniżej pasa. 


Kolejna pozycja to książka Pauli Hawkins "Dziewczyna z pociągu". Gdybym miała określić ją jednym słowem: WSPANIAŁA, WYJĄTKOWA, WCIĄGAJĄCA. Na początku budziła we mnie niepokój. Była trochę chaotyczna. Jednak szybko wszystko się zmieniło. 

Świetny thriller psychologiczny z szeroko rozbudowanym tłem obyczajowym. Poznajemy historię z perspektyw trzech bohaterów - Rachel, Megan i Anny. Gdy poznajemy Anne jest tajemniczą, dziwną, skrywającą wstydliwy sekret kobietą. Z każdą kolejną stroną odkrywamy jej tajemnice i poznajemy nałóg, który jej towarzyszy. Dziewczyna codziennie jeździ pociągiem do pracy i z powrotem pokonując w kółko tę samą trasę. Czas podróży spędza na podglądaniu mijanych domów i ich mieszkańców. Z biegiem czasu owe zainteresowanie zaczyna jej szkodzić...

Jak dla mnie książka jest niesamowita. Wzbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji. Szczególnie zaskoczyło mnie zakończenie. Mówcie co chcecie, ale ja nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Bez wątpienia wróciłabym nieraz do tej lektury.


 Od niedawna jestem fanką Stephena Kinga. Można powiedzieć, że dopiero zaczynam przygodę z jego książkami, ale już zakochałam się na zabój. "Bazar złych snów" to kolejna pozycja, która mnie zachwyciła. Jest to zbiór najnowszych opowiadań autora. Każdy z nich jest poprzedzony krótkim wstępem, który przedstawia genezę danego utworu. Śmiało mogę powiedzieć, że opowiadania zapierają dech w piersi. Czytając na pewno będzie towarzyszył Wam znany dreszczyk emocji czy szybsze bicie serca. 
 W książce wszystko jest różnorakie. Mamy do czynienia z pokaźnym asortymentem wymieszanych ze sobą utworów, dlatego też BAZAR jest tu idealnym, trafiającym w sedno określeniem. King jak to zwykle bywa wciąga nas w swój świat już z pierwszą stroną książki. Jest krwawo, trochę dziwnie, ale przede wszystkim porywająco i niebanalnie. 
Moim zdaniem "Bazar złych snów" to prawdziwy prezent dla czytelników od Kinga. Zresztą jak sam pisze "Powstały specjalnie dla Ciebie" dodając  „Jeśli chcesz, możesz je obejrzeć z bliska, ale ostrzegam, bądź ostrożny. Niektóre z nich mają kły”.
Jest to pozycja, którą jak najbardziej polecam wszystkim tym, którzy nie znają jego twórczości, ale również osobom, które kochają jego książki na zabój.




6 komentarzy:

  1. Nic z tego nie czytałam. "Bazar złych snów" czeka u mnie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziewczyna z pociągu mnie ciekawi, ostatnio do osób ją polecało :) dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak czytam i czytam Twój post... i aż mi smutno, że ostatnio nie mam czasu na książki i nic nie czytałam :'(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku myślałam, że widziałam film 'Dziewczyna z pociągu' , ale zorientowałam się, że widziałam jednak inny film o podobnym tytule - 'Dziewczyna z tatuażem' ( polecam ) :)
    POZDRAWIAM MALWA

    OdpowiedzUsuń
  5. też przeczytałam w stczniu Dziewczynę z pociągu i millenium;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie irytuje jak ktoś widzi moje książki i się pyta - ty je przeczytałaś? :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 , Blogger