17:43:00

NIE CHWAL DNIA PRZED ZACHODEM SŁOŃCA

Nie wiem jak Wy, ale ja od wczoraj czuję wiosnę. Nareszcie robi się cieplej, o 5:30 jest jaśniej - miło się wstaje (nie wierzę w to co piszę, bo jestem śpiochem numer jeden i... wstawanie o tej godzinie tak naprawdę nigdy nie było dla mnie korzystne, ale może się starzeje, kto wie?), słonko coraz częściej przebija się przez chmury. Aż chce się żyć!


W związku ze zmianą pogody i nastawieniem do codziennego funkcjonowania naszło mnie na pewne przemyślenia. Pierwsze to takie, że nie miałam czasu na bloga - ale jak widać przypomniało mi się. Szykuję wiele ciekawych postów, więc bądźcie czujni! Jednak to nie jedyne refleksje, które mnie dopadały. Mam kilka pomysłów, które bardzo chciałabym zrealizować w tym roku jednak na razie nie chce ich zdradzać. Kto wie, jeśli dojdzie do ich realizacji będę skakać wyżej niż to możliwe i śpiewać jak najgłośniej się da (powiedzmy, że byłby to śpiew). Tymczasem aktualnie ograniczę się do strefy marzeń i planowania bez ogłaszania tego całemu światu. W końcu nie bez powodu jest powiedzenie "NIE CHWAL DNIA PRZEZ ZACHODEM SŁOŃCA". Ja chwalić się nie zamierzam tylko przymknąć się i działać! Głowa do góry, cycki do przodu i do pracy!
Jest jeszcze jedna rzecz, do której muszę Wam się do czegoś przyznać. Nigdy nie przepadałam za kawą. Jakoś nie czułam do niej jakiegoś pociągu. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że i mnie dopadło. Kawa stała się moim najpiękniejszym uzależnieniem. Dzień bez kawy dniem straconym, dlatego... czas na kawę. Miłego dnia i smacznej kawy (dziś czy jutro to nieistotne)!

1 komentarz:

Copyright © 2016 ♥ ♥ ♥ , Blogger