21:38:00

#roztargnienie

Cześć, 
pogoda ostatnio nie rozpieszcza - deszczowo, pochmurnie i zimno. Takiej jesieni zdecydowanie nie lubię. Szczególnie krótkich dni, które utrudniają nie tylko normalne funkcjonowanie, ale także swobodne robienie zdjęć. Jedyną nadzieją na zrobienie czegokolwiek jest weekend, a następny szykuje się dosyć aktywnie, choć na poprzedni narzekać też nie mogę. Całą niedzielę spędziłam w Łodzi na załatwianiu miliona spraw i małych zakupach. Na wspomnienie, o tym dniu zdecydowanie chce mi się śmiać, ponieważ nie należał do najlepszych. Zapominałam o wszystkim od banałów po dokumenty czy telefon, ale tłumaczę to sobie gorszym dniem, złą aurą czy czymkolwiek innym. Byłam pełna podziwu dla mojego chłopaka, który dosyć dzielnie znosił moje roztargnienie. Obecnie mój nastrój jest lepszy niż w minioną niedzielę i dzisiejszy poranek. Głowa przestała mi pękać, więc narzekać nie mogę. Miałam przyjść do Was z innym postem, ale pogoda trochę popsuła moje plany. Nie zdradzę szczegółów, czekajcie cierpliwie :) Najwyższy czas zmykać, rozebrać łóżko i owinąć się w kokon. 

Dobrej nocy,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ♥ ♥ ♥ , Blogger