21:38:00

#KSIĄŻKI

#KSIĄŻKI

Od stycznia miałam zamiar robić miesięczne podsumowania przeczytanych książek. Szło opornie, bo skończyło się na poście, który miał rozpocząć całą serie #książkoholizmu, ale jak widać na tym się zakończyło. Jak wspominałam kilka wpisów wstecz wróciłam i nie zamierzam odpuścić. Dziś przychodzę do Was z trzema ciekawymi pozycjami, które przeczytałam jakiś czas temu.


Zacznę od tego, że Nicholas Sparks to jeden z moich ulubionych autorów. Zabierając się do czytania jego książek czuję się jakbym znów spotkała się z dobrym przyjacielem, na którym nigdy się nie zawiodłam. "Szczęściarz" opowiada dosyć nietypową historię o żołnierzu, który podczas wojny znajduje zdjęcie młodej kobiety. Okazuje się, że znaleziona fotografia sprzyja szczęściu mężczyzny, która postanawia odnaleźć dziewczynę ze zdjęcia. Tytułowy szczęściarz pokazuje, że warto dążyć do odnalezienia prawdziwego szczęścia, a w tym swojego miejsca na Ziemi. Sparks kolejny raz udowodnił, że jest mistrzem romansów, a przede wszystkim ogromnych wzruszeń. Świetna fabuła, prawdziwi bohaterowie i dużo emocji. Zakończenie powieści niezwykle zaskakujące. Jeśli nie czytaliście książek Nicholasa Sparksa to natychmiast polecam nadrobić zaległości! 

Guillaume Musso to francuski powieściopisarz. Na jego książki trafiłam całkiem przypadkiem i nie żałuję. Powiem szczerze, że czytając pierwszą lekturę autora czułam się jakbym czytała powieści Sparksa. Autorzy piszą bardzo podobnie - jak dla mnie wielki plus. Jeśli lubicie książki jednego z nich to drugiego na pewno również pokochacie! Musso potrafi przenieść czytelnika w swój świat, w którym można spotkać wiele elementów zaskoczenia. "Ponieważ Cię kocham" to historia  pięcioletniej dziewczynki, która znika bez śladu. Załamani tragedią rodzice wzajemnie obwiniają się o stratę córki i rozstają się. Mark ląduje na ulicy, a jego żona rzuca się w wir pracy by zapomnieć o problemach i dać ulgę swojemu cierpieniu. Jednak pięć lat później ich drogi znów krzyżują się. Mark ratuje życie żonie, a zaraz potem pojawia się Layla. Niestety powrót córki to nie jedyna niespodzianka, którą zgotował los. Ciężko przewidzieć rozwój akcji, powieść trzyma w napięciu do ostatniej strony. Kiedy wydaje się, że znasz już zakończenie i jesteś pewien tego, co zaraz się wydarzy nagle Musso wyjmuje królika z kapelusza. Autor przedstawia nam nie tylko powieść z wątkiem miłosnym, ale również rozbudowany wątek psychologiczny. "Ponieważ Cię kocham" wzbudza ciekawość, porusza, podnosi poziom adrenalin, zaskakuje.  

Na koniec trochę inny rodzaj literatury - mroczny thiller , połączenie pradawnych afrykańskich rytułałów z kryminalnym śledztwem. Policyjny nurek, sierżant Pheobe Marley, zwana Pchłą pewien wtorek spędzała zanurzona pod wodą w całkowitych ciemnościach. Przez przypadek znalazła ludzką rękę, lecz bez pozostałej części ciała. Znajdowanie ludzkich szczątków to dla niej nic nowego, nietypowe natomiast jest to, że te ręce zostały odcięte, a w dodatku odcięte żywemu człowiekowi, a nie zwłokom. Mo Hayder nie stroni od brutalnych obrazów, a jednocześnie zahacza o sfery ludzkiej psychiki. Powieść jest przeznaczona dla osób o mocnych nerwach, trzyma w napięciu. Zawiera nie tylko obrazy okrucieństwa, ale także dosadnie podkreśla szkice psychologiczne bohaterów. Każda postać ma swoje miejsce, różną historię, a jej obecność nie jest przypadkowa.


Czytaliście może którąś z przedstawionych pozycji?

20:41:00

PREZENT DLA SIEBIE

PREZENT DLA SIEBIE


Kilka dni temu skończyłam 22lata. Nie czuję się z tego powodu lepiej czy gorzej - dzień jak co dzień. Z tej okazji postanowiłam zrobić sobie prezent i zmienić wygląd bloga. Jak widać jest trochę inaczej. Moim zdaniem dużo lepiej. Zmiany jeszcze nie do końca zostały w pełni zrealizowane, ale powoli małymi kroczkami blog przechodzi transformację. Uznałam, że nie tylko on potrzebuje zmian, ale także i ja. Dziś z ciekawości zajrzałam na pewne dane  i zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo byłam głupia. Blog został założony w maju 2010roku, czyli ponad sześć lat temu. Blog coraz bardziej się rozkręcał, a ja razem z nim, ale coś mnie tknęło i... zablokowałam go, usunęłam posty i wszystko co z nim związane. Jednak postanowiłam wrócić i jak widać powoli nadrabiam stracony czas, swoją głupotę i wiele innych rzeczy. W tym momencie żałuję tego co zrobiłam, a jedyne co mi pozostało to walczyć z samą sobą. Mogę szczerzę powiedzieć, że znów zaczynam uzależniać. To uczucie, za którym bardzo tęskniłam. Szykuję kilka ciekawych postów, ale wszystko w swoim czasie. 


Na rozgrzanie tej jesienno-zimowej atmosfery wstawiam dosyć stare zdjęcia z wakacyjnej sielanki. Gorącego słońca i niezwykłej lekkości. Trochę poprawię sobie humor, a co!

Pozdrawiam serdecznie,

21:10:00

#lumpeksowi ulubieńcy

#lumpeksowi ulubieńcy

Cześć,
dziś chciałabym pokazać Wam jedne z moich ulubionych rzeczy, które udało mi się wyhaczyć w lumpeksie, second handzie - jak kto woli. W zakupach w takich miejscach lubuje się już od paru dobrych lat. Pamiętam, że kiedy zaczynałam przygodę  z łowami w lumpeksach wiele osób kręciło nosem, bo jak to tak można, rzeczy używane? naprawdę? Jednak dziś jest trochę inaczej. Ludzie przekonali się do zakupów w sh, a co więcej jest to miejsce, które znajduje coraz większe grono zwolenników. W sklepach z używaną odzieżą można znaleźć sporo ciekawych ubrań za grosze, ale także perełek ciężko dostępnych w sklepach stacjonarnych. Na przestrzeni kilku lat udało mi się znaleźć masę ciekawych ubrań, lecz dziś chciałabym pokazać Wam te ulubione.






Niebawem planuję kolejną wyprawę na łowy i mam nadzieję, że uda mi się znaleźć coś ciekawego. A jak wygląda Wasze podejście do zakupów w lumpeksach? Praktykujecie łowy w tego typu sklepach?

Pozdrawiam serdecznie,
Copyright © 2016 , Blogger