21:07:00

PIERNIKI


W zeszłym roku robiłam pierniki, ale można powiedzieć, że całą robotę odwaliłam kupując gotową masę na ciastka. W tym roku stwierdziłam, że to kompletny bezsens i zrobię to od początku do końca sama. Z tego co wiem istnieją dwa rodzaje pierników - jedne muszą trochę poleżakować, a drugie można jeść od razu i to właśnie na takie się skusiłam. Przepis znalazłam u Szalonookiej i gorąco polecam! Co prawda trochę go zmodyfikowałam, ponieważ oryginalnie masa robiona jest z 2kg mąki, co za tym idzie jest ich o wiele więcej. Swoje pierniki zrobiłam z 1kg mąki i wyszło dosyć dużo - około 6 blach. 


Składniki: 
  • 1kg mąki pszennej
  • margaryna
  • opakowanie przyprawy do pierników
  • 3/4 szklanki kakao
  • pół szklanki miodu
  • 4 jajka
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • szklanka cukru
  • aromat migdałowy (ja dawałam na oko)
W większej misce ucieram margarynę, miód i cukier. Następnie dodaje kakao, sodę oczyszczoną, przyprawę korzenną i ucieram dalej. Dodaję jajka i mąkę - warto dodawać ją na raty by mikser nie zwariował. Na podsypanej mąką stolnicy wyrabiam ciasto. Powinno mieć konsystencję ciepłej plasteliny. Dzielę na części, wałkuję, zabieram się do wycinania form i przekładam na papier. Piekę w temperaturze 180 stopni, w termoobiegu przez 8 minut. Pierniki można dla ozdoby posypać cukrem pudrem bądź zrobić lukier pomarańczowy (należy zmieszać sok z pomarańczy z cukrem pudrem, ilość pudru uzależniona od tego jak gęsty chcemy lukier). SMACZNEGO!



5 komentarzy:

  1. Kocham pierniki, jak byłam mała, to często robiłam je wraz z mamą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja będę robić pierniki jutro:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie robiłam pierników :( Rok temu upieklam ponad 100 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają :) Też niedługo mam zamiar robić pierniki :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 , Blogger