20:00:00

spontaniczne Kąty!


Decyzja o wyjeździe nad morze zapadła dwa dni przed wyjazdem. Wyjeżdżamy w piątek rano, jedziemy na weekend, będzie fajnie. Auto zapakowane, więc w drogę! Mieliśmy nadzieję, że znalezienie jakiegokolwiek lokum to maksymalnie godzina. Niestety w tej kwestii nieco się przeliczyliśmy, dlatego wylądowaliśmy w mniejszej miejscowości bez tłumu turystów - w Kątach Rybackich. Pierwszego dnia pogoda nie była najpiękniejsza, było zimno i wietrznie. Zaś w sobotę żyć nie umierać! Słońce świetnie grzało, pogoda idealna na opalanie. Jak zwykle to właśnie ja zjarałam się najbardziej. Bliżej było mi do raka niż do pięknej czekoladki, haha.  W niedziele trzeba było już wracać, ale po drodze zajrzeliśmy jeszcze do Sopotu i Torunia. Aż miło wyrwać się tak na chwilę i odpocząć. Spontaniczne wyjazdy to najlepsze wyjazdy! Zdjęć z Sopotu trochę się uzbierało, dlatego małą relację pokażę Wam w kolejnym wpisie.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 , Blogger