17:29:00

Cześć Polsko!



Dziś piszę do Was z jakże zimowej... Polski. Mój powrót był spontaniczny, można powiedzieć, że nie do końca zależny ode mnie. Wróciłam na początku listopada, ale miałam niemałe problemy, z którymi musiałam się uporać. Niestety, na niektóre sytuacje nie mam wpływu. Jedyne co pozostaje to stawić temu czoło. Mój pobyt w Irlandii skończył się szybko, może trochę za szybko, ale jak już wspomniałam niektórych rzeczy nie przeskoczymy. Dziś jest trochę lżej. Szczęście w nieszczęściu, że sytuacja, w której się znalazłam zmusiła mnie do powrotu. Ogólnie powiem Wam, że ten rok zdecydowanie mi nie służy. Jeśli tylko coś zaplanuje to natychmiast moje pomysły znikają jak mydlane bańki. Nic mi nie wychodzi, wszystko się wali jednak 2017 zaraz się kończy i żyję nadzieją, że kolejny zaowocuje zmianami na lepsze i szczęściem, którego obecnie zdecydowanie mi brakuje.


Najwyższy czas zakasać rękawy i brać się do roboty! Przypominam Wam o świątecznych wpisach z zeszłego roku - najlepsze pierniki i stroikowe DIY .

1 komentarz:

  1. Zła passa nie trwa wiecznie. Wszystko w zyciu dzieje sie po cos. Czasami po czasie to rozumuemy, skladamy do kupy. Powodzenia !!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 , Blogger