4/08/2018

4/08/2018

Pasaż Róż


Miło ujrzeć za oknem słońce, uśmiechnięte twarze i tłumy ludzi spacerujących mniejszymi i większymi ulicami. Wczoraj razem z Pauliną z wielką chęcią wtopiłyśmy się w tłum. Nie widziałyśmy się wieki, więc to był najwyższy czas by nadrobić zaległości. Fajnie jest spotkać się po kilku miesiącach i rozmawiać ze sobą jakbyśmy widziały się wczoraj. Mieć kogoś z kim pogadasz na każdy temat - bez względu czy jest to rozmowa o pracy, kosmetykach czy czymkolwiek innym.


 Znamy się od liceum, ale w pierwszym dniu naszej znajomości uznałam, że na pewno nie będziemy mieć ze sobą dobrych relacji, a tym bardziej takich jakie są obecne. To była jedna z tych sytuacji kiedy próbujesz z kimś nawiązać kontakt, a jedyne co słyszysz w odpowiedzi to TAK, NIE, NIE WIEM, MHM (Spychałcix pozdrawiam!). Wypominam jej to jak tylko jest okazja, haha. Jednak czas pokazał, że pozory mylą. Nawiązałyśmy ze sobą kontakt i tak zostało do dziś. Właśnie wczoraj miałyśmy okazję trochę powspominać wspólne wypady, litry wypitego alkoholu, milion pizz pochłoniętych nocami, imprezy do rana i wiele obciachowych sytuacji - z uwzględnieniem nas w roli głównej.

Wczoraj spacerując po Piotrkowskiej zajrzałyśmy na słynny Pasaż Róż. Kamienica jest tam pokryta szklaną mozaiką, która wygląda niesamowicie! Szczególnie jeśli traficie na piękny słoneczny dzień tak jak my wczoraj.


3 komentarze:

  1. Wow świetny budynek <3
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam taką przyjaciółkę, z którą nie widuję się zbyt często, a jak już się spotkamy to tak jakbyśmy się widziały wczoraj :D
    piękne zdjęcia :D

    dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam taką osobę, z którą mimo niewidzenia się przez długi czas mogę rozmawiać o wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 , Blogger