lifestyle

2019 rok

W tym roku święta nie były dla mnie jakimś wyjątkowym okresem. Sam grudzień nie napawał mnie radością. Miałam mało czasu, żyłam w ciągłym biegu, przed pracą i po pracy wiecznie coś załatwiałam. Miałam milion pomysłów na grudniowe wpisy, ale wiecie co? Odpuściłam. Nie dlatego, że mi się odechciało, ale dlatego, że potrzebowałam spokoju. Nie chciałam udawać, że tegoroczne święta są dla mnie powodem do radości. Myślę, że czasem lepiej przystopować, a przede wszystkim nie robić niczego wbrew sobie. Najzwyczajniej w świecie potrzebowałam się odciąć.

Ten rok jest dla mnie inny niż wszystkie. Momentami niezbyt nadawałam się do życia w społeczeństwie. Kilkadziesiąt nieprzespanych nocy, brak kontaktu z rzeczywistością i kompletna wyjebka na wszystko. Zamknęłam się w sobie i niejednokrotnie stałam w miejscu, nie wiedząc co dalej. Niestety, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Rzeczywistość często stawia przed nami wiele wyborów, mocno kopie w tyłek i próbuje przemówić nam do rozumu.

Wspomnienia minionego roku

Jednak może przejdźmy do przyjemniejszych części roku. Byłam na trzech koncertach: Pawła Domagały, Honoraty Skarbek i Kękę. Nie mam żadnych zdjęć z tych wydarzeń, ale wierzcie mi, że było świetnie. W maju miałam okazję odwiedzić Kretę i wiem jedno, na pewno tam wrócę! Oby jak najszybciej. Wyjazd był typowo służbowy (tutaj pisałam jak wyglądają wyjazdy study tour w praktyce), ale sprawił, że zakochałam się w Grecji po uszy. W dodatku poznałam świetnych ludzi. Niestety, wiele zdjęć nie nadaje się do publikacji, więc zachowam je dla siebie.

Poszłam na kurs prawa jazdy na kategorię A – motocykl. Niestety, przez bycie ofiarą losu musiałam przełożyć podejście do egzaminu na początek przyszłego roku.  Nie mogę się doczekać. W końcu nowiutka kurtka na motocykl nie może tak zwyczajnie wisieć w szafie. No i oczywiście przydałby się motocykl, ale do tego jeszcze chwila drogi.

Wróciłam do czynności, które zawsze sprawiały mi radość. Zaczęłam czytać więcej książek, hobbystycznie cykałam trochę zdjęć (efekty możecie zobaczyć tutaj). Jednak najbardziej cieszę się z powrotu tutaj. W Grudniu nie popisałam się swoją obecnością na blogu (może pominiemy ten miesiąc w drodze wyjątku?). Jednak jest coraz lepiej. Czekam z niecierpliwością na wejście w nowy miesiąc, a przede wszystkim w nowy rok,  ponieważ wiąże z nim duże nadzieje.  Zapomniałabym wspomnieć, że razem z Julią udało nam się stworzyć świetne zdjęcia, dziękuję! Pola słoneczników to coś niesamowitego.

Wraz ze zmianami w życiu nadeszły zmiany na głowie. Gwałtowne ścięcie włosów – ok. 15cm + refleksy na włosach, mimo tego, że wprowadziłam sobie swój wewnętrzny zakaz dotykania włosów jakimkolwiek rozjaśniaczem czy farbą (tutaj możecie zobaczyć moje włosowe matemarfozy) Niektóre impulsy są silniejsze niż by się wydawało.

Ogromną radochę tego roku sprawił mi również wyjazd nad morze. Ci, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że kocham morze. Jednak w ostatnim czasie było mi tam mocno nie po drodze, ale udało się! Odwiedziłam Mielno. Odpoczęłam i nabrałam nowej energii do życia. I nie mówcie mi, że morze nie potrafi zdziałać cudów.

Zacznij myśleć o sobie

Nareszcie zrozumiałam, że powinnam zacząć myśleć o sobie. Niestety, jestem osobą, która uwielbia wszystkich uszczęśliwiać, pomagać, rzucać swoje zobowiązania w imię cudzych. Jednak nadszedł moment, w którym dotarło do mnie, że nie tędy droga. Zaczęłam walczyć o siebie, ale niestety to nie jest tak proste, jakby się wydawało. Ciężko odejść od dawnych zachowań czy nawyków. Są chwile, kiedy nie mam na to siły, siadam na łóżku i mam ochotę zniknąć. Jednak obiecałam sobie, że tak łatwo się nie poddam i mam nadzieję, że nowy rok mi w tym pomoże.

Ode mnie dla Was

Życzę Wam abyście w Nowym Roku odnaleźli siebie. Dążyli według własnej ścieżki i nie zważali na opinie wszystkich wokół. Róbcie to, co podpowiada Wam serce. Ryzykujcie, popełniajcie błędy i bądźcie szczęśliwi. Otaczajcie się ludźmi, na których zawsze możecie liczyć. Spełniajcie marzenia, a przede wszystkim zadbajcie o siebie – o czas dla siebie, o swoje hobby. Jeśli pragniecie kogoś uszczęśliwić to proszę Was, zacznijcie od siebie. Chciałabym również życzyć Wam rozwoju i uśmiechu na twarzy. Jednak pamiętajcie, że jeśli trafią się chwile zwątpienia, będziecie chcieli płakać, przemilczeć czy odciąć się to macie do tego pełne prawo. Postępujcie według Waszych zasad, a na pewno rzeczywistość zacznie Wam sprzyjać. Szczęśliwego Nowego Roku!

PS.

Odnośnie imprezy sylwestrowej to życzę Wam braku kaca, zabawy do rana i rozsądnych decyzji! Buziaki.

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply