Być przyjacielem to zaszczyt

Chwile przed pierwszymi słowami tego wpisu oglądałam zdjęcia, które mam zapisane na dysku. Szczególne miejsce w moim sercu zajmują te, na których widzę siebie i moje przyjaciółki. Kurde, do najmłodszych już nie należymy (ale jesteśmy coraz piękniejsze, haha) a widząc stare fotki, czuję się jakby te wszystkie wydarzenia miały miejsce wczoraj. Grille na działce, karaoke po niejednej butelce wina czy innego alkoholu, tysiące nieprzespanych nocy, miliony przegadanych godzin. Wiecie co, w tym wszystkim jest najfajniejsze? To, że mimo upływu czasu nadal utrzymujemy kontakt. Bywają chwile, że nie widzimy się parę miesięcy, a kiedy tylko się spotkamy, nawijamy jak katarynki.

Nie walcz

Kiedyś usłyszałam, że o przyjaźń trzeba walczyć, że należy próbować ją naprawiać. Jednak nie do końca się z tym zgodzę. Z moimi dziewczynami miałam wiele lepszych i gorszych chwil, ale wiem, że tkwimy w tym razem. Nawet jeśli nasze poglądy niekoniecznie się ze sobą zgadzają (a trochę tego jest, np. kwestie religijne, które zawsze prowadzą do sporów-ale nie u nas) to zawsze darzymy się szacunkiem i możemy na sobie polegać. Gdybym zadzwoniła o trzeciej w nocy, to z pewnością odebrałyby telefon. Jednak na bank po paru dłuższych sygnałach z uwagi na głęboki sen, haha. Przeglądając stare zdjęcia, można zauważyć jak wiele zmieniło się w naszym wyglądzie, jak wiele eksperymentowałyśmy i jak wiele razy cieszyłyśmy się ze swojej obecności. Lata szkolne (szeroko pojęte) to lata pełne beztroski i błogiego luzu. Teraz zrobiło się trochę poważniej, ale nasz relacje są jeszcze mocniejsze niż kiedykolwiek. Wiem, że jedna za drugą wskoczyłaby w ogień. Tak czy siak, jesteśmy skazane na siebie już do końca życia. Wiemy o sobie tak wiele, że nie ma innej opcji.

Zaszczyt

Uważam, że nazwanie kogoś swoim przyjacielem to wielki zaszczyt. Przyjaciel to dla mnie słowo, które ma ogromne znaczenie. Kiedyś odbierałam je zupełnie inaczej, ale na szczęście wraz z upływem lat (jak to strasznie brzmi) trochę się zmieniło. Lata temu, w odległej przeszłości miałam blisko siebie kilka osób, które nazywałam przyjaciółkami. W sumie myślałam, że nimi są. Jednak w praktyce wyszło to trochę inaczej niż bym przypuszczała. Brak szczerości, dziwna zazdrość o innego człowieka, oszczerstwa i manipulacje uświadomiły mi, że te osoby są dla mnie nieistotne. Pamiętam, że próbowałam nieraz jak to się mówi – walczyć. Choć patrząc na to z perspektywy czasu nie wiem po co. W życiu każdego z nas bywają sytuacje, w których nie dostrzegamy tych toksycznych i fałszywych relacji. Próbujemy je ratować, choć w praktyce nie ma to najmniejszego sensu.

Przyjaźń to coś wspaniałego i jeśli posiadacie bliskiego przyjaciela to dbajcie o te relacje. Z czystym sercem mogę przyznać, że życzę każdemu z Was takich przyjaciół jakich mam ja.

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply