Grażyna biznesu w lumpeksie, cz. 4

Hejo! Jak ja szalenie tęskniłam za grażynkową serią, ale niestety okoliczności nie sprzyjały. Jednak jestem i mam naszykowanych sporo stylizacji z wykorzystaniem lumpeksowych ciuszków. Mam nadzieję, że dzięki mnie choć trochę przekonacie się do lumpeksów i ruszycie na łowy jak to wszystko minie.

Przechodząc do sedna. Bardzo podobały mi się kurtki bomberki, ale nigdy nie trafiłam na taką, która urzekłaby mnie w 100%. Aż tu nagle miła niespodzianka. Bomberka jest z H&M, udało mi się ją wyrwać za 14zł. W dodatku jednym z moich ukochanych kolorów, spełnienie marzeń, haha. Kurtka robi tu całą robotę, w dodatku jest idealna na teraz, ale niestety jedynie, gdzie mogę obecnie się w niej wybrać to szybkie zakupy albo odebranie przesyłki z paczkomatu. Buty to conversy, kupione oczywiście przez neta kilka lat temu. Pozostałe ubrania pochodzą ze zwykłych sklepów, w dodatku są to typowe – no name. A dziś przyszły do mnie ciuszki z lumpeksu, które zamówiłam online. Mam nadzieję, że się nie zawiodę! :D

You Might Also Like...

1 Comment

Leave a Reply