Kilka faktów o mnie

Tamtarataaaam! Dziś przychodzę z dosyć nietypowym wpisem, przedstawię Wam kilka faktów o mnie. Uznałam, że w ten sposób trochę lepiej mnie poznacie, a może podzielacie niektóre z moich fobii czy dziwnych upodobań. Nie przedłużając – zapraszam!

1. Nie przeczytam pożyczonej książki, serio. Nie pytajcie dlaczego, po prostu tak mam. Jedyne książki, jakie jestem w stanie od kogoś pożyczyć to te typowo naukowe, które zdarzało mi się wypożyczać z biblioteki za czasów liceum czy studiów. Kocham czytać książki, kupować je, czuć ich piękny zapach i rozkoszować się ich widokiem na półce.

2. Za czasów podstawówki/gimnazjum często miałam gips lub szynę-złamana ręka, skręcony nadgarstek, złamany palec to była norma. Kiedyś, ganiając się na dworze ze znajomymi ze szkoły, jeden z kolegów wykręcił mi rękę do tyłu. Wyglądało niepozornie. I co? Następnego dnia okazało się, że miałam skręcony nadgarstek i rękę „zapakowano” w szynę.

3. Pizza i pierogi to dania, które będą moimi ostatnimi posiłkami przed śmiercią. Kocham je miłością nieskończoną.

4. Moja przygoda z blogowaniem jest dosyć długa. Na początku pisałam liczne opowiadania, które były rzekomym przedłużeniem słynnych filmów High School Musical. Później założyłam photobloga, którego prowadziłam dobrych kilka lat. Pamiętam, że konto na tej stronie miał każdy. Wielu słynnych blogerów pamiętam właśnie z tamtego okresu. W pewnym momencie stwierdziłam, że czas przenieść się na poważniejsze strony. Założyłam bloga na blogspocie. Blog sprawiał mi radość, dodał motywacji, miałam sporo wejść. Nagle zaczęły się pojawiać niepochlebne komentarze, tzw. hejt, którego nie potrafiłam udźwignąć, więc odpuściłam. Bloga usunęłam, czego żałuję do dziś. Postanowiłam wrócić i zagrzać swój kąt już na dobre. Nie powiem, obecnie moja strona też miała wiele wzlotów i upadków, brak motywacji, zaangażowania. W pewnym momencie chciałam odpuścić, ale w porę się obudziłam. I tak jestem tu na nowo, od września funkcjonuje i mam się coraz lepiej.

5. We wrześniu zaczęłam realizować jedno ze swoich największych marzeń – poszłam na kurs prawa jazdy na motocykl. Godziny wyjeździłam, ale z powodów zdrowotnych musiałam przełożyć egzamin na przyszły rok (powyżej zdjęcie z zeszłego roku ze zlotu, na który pojechaliśmy trochę innymi maszynami niż wszyscy)

6. Jestem maniaczką zdjęć, szczególnie tych powieszonych na ścianach. Odkąd pamiętam, w moim pokoju zawsze było pełno ramek, gdzie tylko się nie obejrzało tam były zdjęcia, a chwile wcześniej całe ściany w plakatach.

8. Jestem mega zmarzluchem, dotyczy to każdej pory roku. Grube swetry, wielkie bluzy, puchowe kurtki czy grubaśne skarpety to ja! A no i jeszcze gorąca herbatka i kocyk. Na urodziny dostałam m.in. elektryczny koc i przyznam szczerze, że to najlepszy wynalazek świata.

9. Od małego kochałam rysować. Rysowałam zawsze i wszędzie. Brałam udział w konkursach szkolnych i pozaszkolnych. Ba! W gimnazjum byłam zwalniania z zajęć, by móc przygotowywać dekoracje na szkolne akademie (zresztą nie tylko ja, Asia pozdrawiam!), haha. Jednak nagle zapał zgasł. Kredki rzuciłam w kąt. Podczas remontu znalazłam moje ołówki, kredki, pełno bloków. Ścisnęło mnie trochę serducho. Uznałam, że czas na wielki powrót. Jednak przyznam szczerze, że nigdy nie potrafiłam rysować ludzi, robiłam miliony podejść, które kończyły się w jeden sposób. Ogromnie zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią to robić!

10. Kiedy muszę się skupić bądź wyciszyć włączam muzykę klasyczną, uwielbiam i gorąco polecam.

11.Miałam swój epizod w dwóch sportach: tańcu towarzyskim i hokeju na trawie.

12. Noszę okulary od podstawówki i skrycie marzę o zabiegu, który pozwoliłby mi żyć bez okularów i soczewek, ale średnio co pół roku wada się pogłębia. Ponadto obie siatkówki mam zszyte dookoła laserem, bo chciały się biedne odkleić :D

13. Kocham kubki – szczególnie te duże i kolorowe!

 

1 Comment Write a comment

Please add an author description.

1 Comment

  • JK 25 listopada 2019

    Łączy nas miłość do kubków 😀 Pozdrawiam

Leave a Reply