Łupy z lumpeksu

W tym tygodniu mój weekend jest trochę dłuższy, dlatego postanowiłam skorzystać z okazji i odwiedzić jeden z lumpeksów, które uwielbiam. Piątek to dzień dostawy, więc idealna pora. Ze względu na zaostrzenia związane z koronawirusem trzeba było odczekać swoje w kolejce, ale długo to nie trwało – może 20minut. Niejednokrotnie wspominałam Wam, że zakupy w lumpeksie cieszą bardziej niż niejedna wyprzedaż i tak stało się dziś. Obkupiłam siebie, rodziców, brata i przyjaciółkę, łączne wydawałam 120zł i wyszłam z dwiema torbami wypełnionymi po brzegi. Dziś miała wlecieć nowa lumpeksowa stylówka, ale postanowiłam pokazać Wam dzisiejsze łupy. Na wstępie przepraszam za wygniecione ubrania, ponieważ zdjęcia robiłam odrazu po powrocie do domu. Ponadto fotki ubrań zrobiłam celowo przed praniem, by pokazać oryginalne ceny z lumpeksu.

You Might Also Like...

1 Comment

  • Reply
    Żaneta
    29 lipca 2020 at 20:39

    Żaden z tych ciuchów nie wygląda jak z lumpexu.. Oo to jest własnie najlepsze w takich sklepach. Nikt się nie dowie :))

Leave a Reply