Mikołajka w końcu dotarła

boże narodzenie codzienność lifestyle przemyślenia przemyślenia/codzienność święta

Witam Was serdecznie, w tym roku miałam masę roboty, a mało czasu. Na trzecim roku studiów żeby było fajnie mam tylko dwa razy w tygodniu zajęcia na uczelni, ale pozostałe dni zajmuję sobie pracą, a przed świętami jak wiecie w sklepach/marketach/galeriach jest ogromne zatrzęsienie. Niestety miałam okazję w tym roku poczuć je na własnej skórze. Jednak na szczęście od wczoraj mam wolne i mogłam ten czas przeznaczyć na wiele innych, pożytecznych czynności. W tym roku oprócz tradycyjnych bombek na mojej choince znalazły się cukierki, pierniki i.. suszone pomarańcze. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię taką ręczną robotę. Jakby było mało znalazłam sobie kolejne zajęcie na święta – sama robiłam stroik na stół, który ku mojemu zaskoczeniu nawet fajnie wygląda. Post dodaję dopiero dziś choć zbierałam się do niego długo. Jednak brak czasu + nieodpowiednie światło wieczorami coraz bardziej oddalało mnie od wpisu na blogu. Najważniejsze, że nareszcie dziś mi się udało.
Z  okazji świąt chciałabym Wam życzyć dużo radości, miłości, zdrowia, szczęścia, spełnienia najskrytszych marzeń, ale również bogatego Mikołaja no i świąt w magicznej, rodzinnej atmosferze. Moim zdaniem urok świąt zawsze był dopełniany śniegiem, którego niestety w tym roku nie ma, ale mam nadzieję, że jeszcze się pojawi. Jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT MOI  DRODZY!

 

4 komentarze Write a comment

Please add an author description.

4 komentarze

  • Katsuumi 13 stycznia 2016

    Uwielbiam ręcznie robione ozdoby, a suszone owoce i cukierki (niesuszone :D) wyglądają genialnie na choince 🙂

  • Roksana Fic 11 stycznia 2016

    Ale świątecznie u Ciebie 😉

    pozdrawiam :*

  • Magic World 25 grudnia 2015

    Jakie piekne pierniczki, wesołych świąt !:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna 🙂

  • Monika 25 grudnia 2015

    Wesołych Świąt!

Leave a Reply