Przyjaźń w czasach zarazy

Od kilku lat bardzo ostrożnie używam słowa przyjaciel. Ktoś może być dla mnie bliski, ale przyjaźń to coś więcej. Czym jest dla Ciebie przyjaźń? Niby takie banalne pytanie, ale usiądź na momencik i zastanów się, kogo nazwałabyś prawdziwym przyjacielem? Dla mnie przyjaźń jest tak samo bezinteresowna, jak miłość, a może nawet i bardziej. To miliony nieprzespanych nocy, rozmowy do rana, trzymanie za włosy, kiedy przesadzisz z alkoholem, płacz, śmiech, awantury, więź i szczerość.

Krótkie wspomnienie

Pisząc to wszystko uśmiechem się pod nosem, szczególnie jak przypomnę sobie wspólne chwile, jakie przeżyłyśmy. Z jedną z nich znam się od podstawówki, zbierałyśmy razem widokówki z psami, figurki z psami, kłóciłyśmy się pod blokiem. Nasza relacja przedstawia kompletnie dwie inne osoby, przysłowiowe przeciwieństwa. Ona nauczyła mnie palić (ale tylko okazyjnie, choć już tego nie robię wcale), wyluzować i być. Razem układałyśmy zaawansowane choreografie taneczne, uciekałyśmy przed dziwnymi ludźmi.  To ja byłam tą spokojniejszą, mądrzejszą. To ona szalała i zawsze zbierała ode mnie opierdol. Przychodziła z podkulonym ogonem by usłyszeć moje zdanie. Ahh, jaką miałam satysfakcję jak słyszałam: masz rację, jak zwykle. Dziś? Nic się nie zmieniło. No może, oprócz tego, że jesteśmy starsze i kochamy się jeszcze mocniej, a jedna za drugą wskoczyłaby w ogień.

Kolejna artystka? Znamy się od liceum, nasze początki najlepsze nie były, co wypominam jej przy każdej okazji. Liceum, początek roku szkolnego, nie znałam nikogo, próbowałam zagadać. Patrzę, siedzi sobie dziewczyna, kojarzę, że jest z mojej klasy. Wiecie jak, skończyło się zagadywanie? Odpowiadała mi prawie pełnymi zdaniami, haha – mhm, tak, nie, nie wiem. Wtedy uznałam, że jest nienormalna i sobie odpuszczę. Od tego czasu przetańczyłyśmy wiele nocy i poranków, wypiłyśmy litry alkoholu i płakałyśmy sobie w ramiona nieraz. Zawsze jest dla mnie wsparciem i gdyby nie ona to możliwe, że nie pisałabym tu dzisiaj z tak optymistycznym wydźwiękiem. Wyobraźcie sobie, że jest dla mnie tak ważna, że byłam gotowa pobić obcego faceta, nowymi szpilkami byleby zostawił nas w spokoju (hahahahahaha).

Następna niewiasta to osoba, z którą znam się jakieś siedem lat. Już od pierwszej rozmowy nadawałyśmy na tych samych falach. Swoją drogą pamiętacie kolor paznokci, osoby, którą poznajecie? Ja nie, ale ona owszem. Hahaha. Kontakt mamy do dziś, rozmawiamy prawie codziennie – raz tykamy poważniejszych tematów, raz kompletnej żenady, haha, czuję jakbyśmy były w poprzednim życiu siostrami, serio! Już niebawem będę świadkową na jej ślubie. Ogólnie miałam sen, w którym dzień wesela skończyłyśmy, pijąc flaszkę z gwinta pod stołem, to jak przyjmujesz wyzwanie? Haha.

Czym jest ta przyjaźń?

Pisząc to wszystko, śmieję się sama do siebie i myślę o tym, że nie wyobrażam sobie bez nich życia, naprawdę. I mówcie, co chcecie, ale przyjaźń okropiona alkoholem, miłością do pizzy i szczerością to chyba najlepsze, co może spotkać każdego z nas. Wiadomo, nie mamy możliwości widywania się na co dzień. Każda z nas ma swoje życie i obowiązki, ale wierzcie mi, że prawdziwa przyjaźń tego nie potrzebuje. Zdarza się, że nie rozmawiamy ze sobą, ale jak się spotykamy, czuję się, jakbyśmy widziały się wczoraj. Ta szczerość – niekoniecznie tak przyjemna, bezinteresowność i wsparcie to przyjaźń. Wiem, że mogę na nie liczyć zawsze. Czasem mnie drażnią, dziwi mi ich podejście, ale jesteśmy razem właśnie po to, by uświadamiać się wzajemnie i tworzyć jedność w czasach. Obecnie jakiekolwiek kontakty są utrudnione, ale od czego jest internet? Częściej, rzadziej, nieważne. Ważna jest jakość.

Pamiętaj, doceniaj swoich przyjaciół i każdą chwilę, którą z nimi spędzasz. Wiadomo, nie zawsze wszystko jest kolorowe, bywają gorsze chwile, ale to wszystko dzieje się po coś! Aby uczcić relacje z bliskimi Ci osobami, odpal któregoś wieczoru wideo konferencje, weźcie wino i korzystajcie. Nawet jeśli jest to tylko pięć minut.

You Might Also Like...

1 Comment

  • Reply
    Żyjesz.wemgle
    30 marca 2020 at 18:48

    Tego wyzwania Ci nie odpuszczę, będę o nim pamiętać (bo ciągle o nim myślę, od kad mi to powiedziałaś) musi być! 😘

Leave a Reply