Serio? To jest żenujące.

lifestyle

Na przestrzeni ostatnich dni wiele się wydarzyło. Zamach w Gdańsku na prezydenta P. Adamowicza, rezygnacja J. Owsiaka z funkcji prezesa WOŚP. Światełko do nieba zakończone tragicznym wydarzeniem. Wszechobecna nienawiść, hejt, oszczerstwa, a z drugiej strony jedność i nadzieja. Miałam nie poruszać tego tematu, ale w poniedziałek coś we mnie pękło. Musiałam trochę dojść do siebie…

Wydarzyła się niesamowita tragedia. Zresztą jedna po drugiej. Polska załamała się, ale jednocześnie podzieliła na dwa obozy. Najgorszym elementem wspomnianych wydarzeń okazała się polityka i wszechobecna  nienawiść. To co zaczęło się dziać w mediach społecznościowych i Internecie zaczęło przechodzić ludzkie pojęcie.

WOŚP to dla mnie święto pojednania, ludzi bezinteresownych, niosących pomoc. WOŚP  jest niewiele starsze ode mnie, ale od małego zawsze wspomagałam ich działalność. W wieku kilku lat odkładałam swoje wielkie oszczędności by później mieć okazję pomóc potrzebującym wrzucając do puszki. Ten dzień kojarzył mi się z radością, a w tym roku zamienił się w koszmar. Oskarżanie Owsiaka, przerzucanie się w komentarzach na temat prezydenta Gdańska, oszczerstwa, nienawiść, wyzwiska.

Kiedyś dodałam wpis na bloga, który dotyczył bezpośrednio hejtu i tego co dzieje się w internecie (tutaj podlinkuje). Z biegiem czasu fala hejtu rozpowszechniła się z prędkością światła. Jest coraz gorzej. Z dnia na dzień przybywa hejterów, psychicznej przemocy, oszczerstw. Coraz więcej ludzi przysiada dorzucając swoje pięć groszy. Przeraża mnie skala działań, które mają miejsce nie tylko w rzeczywistości, ale także w świecie wirtualnym. Jednak powiedzcie, dlaczego ludzie zaczynają jednoczyć się w momencie kiedy jest źle? Zauważają, że jednak coś jest nie tak. Cieszę się, że ruszyła akcja #stopnienawiści. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie są to działania chwilowe, które za moment odejdą w zapomnienie. Chciałabym aby Internet przestał być miejscem „anonimowym” gdzie bezkarnie można poniżać każdego kto trafi się pod ręką. Przede wszystkim by zmieniło się prawo, które bezkarnie daje przyzwolenie na wszechobecne działania. Zauważmy, że nasz świat powoli zaczyna przenosić się do Internetu, tylko powiedzcie dlaczego kary nie są takie same?

Hejt boli, dotyka najczulsze miejsca. Atakuje ze wszystkich stron, a jednocześnie sprawia, że człowiek staje się bezsilny, a z każdym kolejnym komentarzem zamyka się w sobie tracąc wiarę i pewność siebie. Uznaje, że to co robi jednak nie ma sensu, poddaje się. A najgorsze jest to, że mimo chęci wizja powrotu do wirtualnej rzeczywistości bądź jakiejkolwiek innej sprawia, że staje się to jeszcze trudniejsze niż dotychczas. Proszę Was, zanim coś napiszecie przemyślcie to i zastanówcie się po co to robicie? Czy sprawia Wam przyjemność  to, że osoba po drugiej stronie ekranu właśnie teraz czytając Wasz komentarz mocno zaciska oczy by nie poleciały łzy? Czy sprawia Wam radość, że ktoś zwyczajnie przez Was cierpi? Proszę Was, zatrzymajmy lawinę nienawiści, zróbmy coś by było lepiej…

No Comments Write a comment

Please add an author description.

No Comments

Leave a Reply