TEGO NIE LUBIĘ W LUMPEKSACH!

Są sytuacje, które potrafią doprowadzić człowieka do niesamowitej irytacji. Kilka takich zachowań śmiało można zauważyć w sklepach z używaną odzieżą. Niestety, zdarza się, iż ludzie w takich sklepach zachowują się ja przysłowiowe bydło, a to nie jest fajne. Mam dla Was kilka zasad lumpeksowego savoir-vivre.

NIE PCHAJ SIĘ

Nienawidzę przepychania się między wieszakami na wyprzedażach w sieciówkach (co prawda bywam tam może raz na rok), a co dopiero w dniu dostawy w lumpeksie. Ludzie przeciskają się między sobą, jakby toczyła się właśnie walka o przetrwanie. W ruch idą łokcie, barki, „nieumyślne” pchnięcia. Zawsze zastanawiam się, co kieruje takimi ludźmi. Ubrania nie uciekną jak nie te to inne. Dla każdego znajdzie się coś fajnego.

NIE TARGUJ SIĘ

Wierzcie lub nie, ale ludzie uwielbiają się targować. Ostatnio razem z kumpelą weszłyśmy do małego, lokalnego ciucholandu. Wchodzimy, a tam słychać dialog starszej Pani z ekspedientem – Dała mi Pani 2zł, a to kosztuje 2,80zł – oj tam, opuścisz te 80gr – Ja nie ustalam cen, takie są odgórne, nie będę się z Panią targować – ojej, no dobrze! Znajdę to 80gr. Tak, kobieta wykłócała się o 80gr. Oczywiście słysząc te wymianę słów, ciśnie się ostry komentarz, ale nie warto.

NIE ZABIERAJ CUDZYCH ZNALEZISK

Koszyk bądź torba to niezbędny element w czasie zakupów. Nie łudźcie się, że szperając między wieszakami, odłożycie na moment znalezione ciuszki. A może inaczej, odłożyć zawsze możecie, ale gwarantuje Wam, że w ciągu kilku minut znajdzie się osoba, która nie zauważy lub nie będzie chciała tego zauważyć, że to Twoje łupy. Szybkie abrakadabra i Twoich perełek już nie będzie. Pamiętaj, koszyk to konieczność. Choć miałam kiedyś sytuację, w której jedna Pani celowo zaczęła, wyjmować mi rzeczy z koszyka myśląc, że nie zauważę. Kiedy pierwszy raz to zobaczyłam, nie wierzyłam własnym oczom. Grzecznie powiedziałam, że to mój koszyk i to rzeczy, które do niego wkładałam. Aczkolwiek szok! To tak jakby poszło się do sklepu spożywczego, a ktoś ukradkiem wyciągał z niego Wasze zakupy. Helloł, bez przesady!

NIE RZUCAJ ZBĘDNYCH KOMENTARZY

O, to jest dopiero hit. Wiadomo, każdy ma swój gust. Każdy kupuje to, na co ma ochotę. Jednak rzucanie komentarzy w czyimś kierunku nie ma sensu. Kolejna sytuacja, znów z Pauliną, haha. Szperamy między wieszakami, śmiechów nie ma końca. Miałyśmy fazę na ciuchy z perełkami. W pewnym momencie znalazłam pudrowy sweter, który zamiast zwykłych guzików miał właśnie perełki, którymi wykończone były również rękawy na końcach. Nagle jedna Pani odwróciła się do nas, zmierzyła wzrokiem – PEREŁKI I PEREŁKI, ILE MOŻNA! Żałuję, że nie mogłyśmy zobaczyć naszej reakcji na jej komentarz. Sytuację wspominamy do dziś, ahaha.

NIE ZOSTAWIAJ ROZRZUCONYCH UBRAŃ

To nie jest sieciówka, w której ekspedientki odwieszą po Tobie ubrania. To lumpeks, zachowuj się i odwieś rzeczy na miejsce. A jeśli jakieś ubrania zsuną się z wieszaka, podnieś je, korona z głowy Ci nie spadnie.

NIE PATRZ LUDZIOM NA RĘCE

Nie potrafię skupić się na czymś mając świadomość, że ktoś się na mnie gapi i patrzy mi na ręce. Choć to jest jeszcze pikuś. Bywają sytuacje, kiedy ludzie chodzą za innymi krok w krok. Wiecie, jest sobie sytuacja, w której spokojnie przeglądacie sobie ubrania, a na plecach czujecie oddech drugiej osoby, w dodatku obcej. Raz zdarzyło mi się, że pewna starsza Pani wędrowała za mną przez dobre 10minut. Niestety, starsza Pani na domiar tego, że była wścibska to wyróżniała się niesamowitą arogancją. Moje nerwy tego nie wytrzymały, padła niemiła wymiana zdań i śledzenie się skończyło. Choć widziałam jak ukradkiem zerkała w moją stronę i zaglądała do koszyka, haha.

Koszula ze zdjęć to jedna z moich ulubionych, kupiona za  8zł (oczywiście z lumpeksu). Znajdziecie ją w poście o łupach z lumpeksu.

You Might Also Like...

1 Comment

  • Reply
    Julia
    30 września 2020 at 08:39

    Super wpis 😍

Leave a Reply