Zalety lumpeksów

Moja pierwsza wizyta w lumpeksie odbyła się, kiedy byłam w podstawówce. Pamiętam, jak kuzynka zawsze potrafiła znaleźć tam niezłe perełki i sama jej pozazdrościłam. Jednak o ile pamięć mnie nie myli, nie znalazłam tam nic nadzwyczajnego. Drugie podejście zrobiłam, będąc w liceum i jakoś poszło. Przyznam szczerze, że totalnie uzależniłam się w okresie studiów. Niedaleko mojej uczelni był lumpeks, w którym ubrania były sprzedawane na wagę i przepadałam tam systematycznie, minimum raz w tygodniu, czekając na busa do domu. Zdarzało się, że potrafiłam wracać do domu dwie godziny później, szczególnie gdy trafiłam na dzień dostawy.

Kupujesz w lumpeksie, czyli jesteś gorsza.

Kiedyś wielu ludzi postrzegało zakupy w lumpeksach jako coś złego, coś nadzwyczaj wstydliwego. Nosisz używane ciuchy? O ble. Po pierwsze rzeczy w ciucholandach poddawane są dezynfekcji i dezynsekcji (to właśnie wpływa na ten charakterystyczny zapach w sklepach), bez tego nie są dopuszczane do sprzedaży. Poza tym spójrzmy na to z innej strony – czy jest ktoś, kto nie nosił rzeczy po starszym rodzeństwie czy kuzynostwie? Nie sądzę. Poza tym zastanówcie się – do czego służy pralka? Oprócz sklepów z używaną odzieżą jestem niezwykłą fanką portali takich jak np. vinted, gdzie również można trafić na wiele fajnych ciuchów za niskie ceny. Konto na portalu mam od czasów gimnazjum, gdzie regularnie sprzedaje i kupuje nowe ciuchy.

W lumpeksach ubierają się biedni ludzie.

Po pierwsze,  nienawidzę szufladkowania ludzi. Każdy kupuje tam, gdzie ma na to ochotę. Po drugie, wielu z Was nie zdaje sobie sprawy, jak dużo ludzi z „wyższych sfer” zaopatruje się w tego typu sklepach. Niejednokrotnie przecierałam oczy ze zdumienia, kiedy mijałam w lumpeksach osoby, które wcześniej jawnie się tym brzydziły. Pamiętam, że jedna dziewczyna podeszła do mnie i powiedziała, że mam nikomu nie mówić, że ją tu widziałam. Jejku, moja reakcja bezcenna. Wybuchłam śmiechem na kilometr, pokiwałam głową i odeszłam.

Niskie ceny

Wierzcie lub nie, ale lumpeksy to miejsca, gdzie naprawdę znajdziecie ubrania za dosyć niskie ceny. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak traficie. Mam kilka ulubionych lumpeksów, do których zaglądam, co jakiś czas i w 90% zawsze wyjdą z czymś „nowym”. W ciucholandach znajdziecie ciuchy nie tylko z sieciówek, ale również z markowych sklepów. Oprócz wszelakiej odzieży w sprzedaży jest również obuwie (do którego nigdy się nie przekonam), akcesoria np. torebki czy paski, a nawet dodatki do domu np. zasłony. Pamiętam jak, ze znajomą pojechałyśmy na łowy. Jeju, kupiła dwa zestawy pięknych zasłon do domu, nówek, nieśmiganych, za które zapłaciła 50zł. Oczywiście, z niepohamowanej ciekawości sprawdziłyśmy, ile kosztują w sklepach stacjonarnych i oniemiałyśmy. Jeden komplet za ok.300zł. I teraz mi powiedzcie, czy to nie jest interes życia?

Podsumowując, jeśli macie ochotę na zakupy życia, a przy okazji nie chcecie wydać zbyt dużej ilości gotówki to do dzieła! Obecnie zrobiłam już kilka zakupów online z łódzkiego lumpeksu i jestem zachwycona. Moja obsesja na punkcie płaszczy zaczyna się przeradzać się w mniejszą ilość miejsca w szafie, ale co poradzę? Przyznam nieskromnie, że udało mi się przekręcić kilka osób na “ciemną stronę mocy”, a jednocześnie przekonać, że jeśli trafisz na fajny sklep to pokochasz lumpeksy.  Zapraszam do śledzenia mojej grażynkowej serii na blogu.

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply